Bardzo Rychtyg

Najlepsze podcasty, które nie pozwolą ci zasnąć w nocy

Ależ oczywiście, że nieprzypadkowo strrrraszne podcasty pojawiają się na blogu akurat w Halloween. Ale ważniejsze jest to, że ja naprawdę bardzo lubię podcasty fabularne/rozrywkowe i dziwię się, że w Polsce jeszcze się takich nie dorobiliśmy. Na rynku jest dużo ciekawych i dobrze wyprodukowanych audycji specjalistycznych – o prowadzeniu biznesu, o finansach, o marketingu. Ale takiego przykładowo Seriala to nie mamy, a moglibyśmy bo dobrych historii u nas nie brakuje.

Dlatego dzisiaj będzie tylko o podcastach anglojęzycznych – ale hej! – zawsze to dodatkowa okazja do osłuchania się czy metoda na doskonalenie języka. Słownictwo kryminalne też się potem przydaje, chociażby przy oglądaniu rewelacyjnego Mindhuntera.

Ze strachem bywa tak, że każdy się boi czegoś innego. Jedni są śmiertelnie przerażeni na widok klauna albo na myśl o wampirach. Inni boją się czarnej wołgi i znikających autostopowiczów. Jest jeszcze grupa ludzi, którzy nie położą się na łóżku hotelowym zanim ktoś uprzejmy nie sprawdzi tego łóżka na okoliczność rozkładających się zwłok. Ci ostatni są akurat rozsądni, sama do nich należę. Ale skoro różni ludzie, to różne potrzeby i różne zestawy podcastów. Najlepsze podcasty kryminalne – czas start:

Podcasty dochodzeniowe

Czyli takie, że jest dziennikarz/autor/producent podcastu, trafia na jakąś nierozwiązaną sprawę kryminalną i zaczyna ją rozkopywać – w odcinkach. Klasyką gatunku i wyznacznikiem jakości jest tutaj wspomniany już wyżej Serial czyli podcast o morderstwie licealistki z 1999 roku i osobie, która za to morderstwo została skazana. Od samego początku istnieją wątpliwości do winy i tego, kto tak naprawdę jest odpowiedzialny za tę tragedię. Nie chcę psuć zabawy z odkrywania kawałek po kawałku tajemnic, dodam tylko tyle, że, rok po premierze podcastu, sąd zdecydował się wznowić postępowanie.

Jeśli komuś z was wydaje się, że nie ma nic ciekawego w słuchaniu dochodzenia, to po pierwsze ok – ja też tak myślałam, a po drugie – posłuchajcie jednego odcinka dobrego podcastu i zobaczycie różnicę. Słuchanie jest w tym przypadku o wiele ciekawsze niż oglądanie telewizyjnego dokumentu, bo wiele materiałów w śledztwie to właśnie nagrania audio: zapisy z przesłuchań, rozmowy telefoniczne lub dokumenty, które można w ciekawy sposób przeczytać. Dobry podcaster ma zawsze włączone nagrywanie kiedy odbiera telefon i potem w audycji można posłuchać niesamowicie autentycznych historii. Doskonały przykład – podcast Up and Vanished, który zakończył się odnalezieniem sprawcy nierozwiązanego morderstwa sprzed lat. A wszystko działo się na naszych… uszach. Exciting? No bardzo!

Swoją drogą te najlepsze podcasty mają takie ilości fanów, że ich twórcy jeżdżą w trasy, gdzie dają “występ” opowiadając o kulisach podcastu, przedstawiając dodatkowe informacje czy odpowiadając na pytania widzów. To jest wielki świat, moi mili!

True crime

No można, można przetłumaczyć true crime na polski, ale wszystko brzmi jak kolejna inkarnacja “Trudnych spraw”. Więc zostajemy przy zgrabnej wersji anglojęzycznej, która oznacza opisywanie spraw kryminalnych, które się wydarzyły. Od punktu numer 1, różni je to, że autorzy podcastów nie próbują na własną rękę spraw rozwiązać – po prostu je opisują, analizują, interpretują. Miłośnicy takich historii mają w czym przebierać, każde co bardziej słynne morderstwo ma z 10 podcastów na swój temat. I chociaż uważam, że znajomość kryminalnej historii różnych krajów bardzo zbliża nas do zrozumienia ich kultury (moim amerykańskim przykładem była sprawa JonBenet), to nie jestem fanką słuchania szczegółowych opisów morderstw i innych takich atrakcji. Wyjątek robię dla Sword and Scale, który, ze względu na wysoką jakość produkcji, jest prawdziwym audiospektaklem i dobrą alternatywą dla seriali kryminalnych. A jeśli chcecie odcinek, po którym naprawdę będzie ciężko się pozbierać to polecam ten. Włączyłam go idąc na zakupy, które miały zająć jakieś 10 minut a zajęły cały odcinek bo stałam między półkami i słuchałam.

Ale prawdziwą perełką w tej kategorii jest dla mnie Criminal. Podcast nietypowy, bo niekoniecznie o wielkich zbrodniach, morderstwach, flakach i takich tam. Za to wszyscy bohaterowie z przestępstwami/śmiercią się stykają. Wywiad z sądową rysowniczką? Podcast o oszustach matrymonialnych? Historia prześladowania redaktorki strony o Harrym Potterze? Criminal jest bardzo różnorodny, niekoniecznie makabryczny, a do tego odcinki nie trwają dłużej niż 30 minut – idealny na posłuchanie czegoś “w trasie” czy przy sprzątaniu. Jego największą zaletą jest to, że historie opowiedziane w podcaście zostają w głowie i często nie dają spokoju (czy nie dają spać? Czasem może też nie). Ach i koniecznie posłuchajcie o tym dlaczego na amerykańskich kartonach mleka znajdują się zdjęcia zaginionych dzieci.

Historie zmyślone i miejskie legendy

A kto chce się bać tak już naprawdę naprawdę to powinien sięgnąć do klasycznych opowieści o duchach i miejskich legend. Nosleep Podcast robi bardzo ciekawą rzecz – wybierają najlepsze horrorowe pasty i przerabiają je w słuchowiska.

Co to jest pasta/copypasta? To taka wymyślona dłuższa opowieść, która krąży po internecie wklejana przez różnych ludzi (nazwa pochodzi od angielskiego słowa paste czyli “wklejać”). Jeśli nie znasz słynnej polskiej pasty – Mój stary jest fanatykiem wędkarstwa, to zapoznaj się, bo robią z niej film, a gra w nim Piotr Cyrwus czyli sam wiecie kto z sam wiecie czego.

Ok, pasty wykorzystywane w NSP na ogół bazują na legendach, folklorze – głównie tym współczesnym, ktoś kto lubi klimaty Blair Witch Project, na pewno znajdzie coś dla siebie. Najczęściej w odcinku można posłuchać kilku krótszych opowiadań, ale są też dłuższe audycje – na przykład to ponad dwugodzinne słuchowisko.

Ja nie jestem bardzo horrorowa, ale uwielbiam miejskie legendy. Głównie za to, że jak tylko słyszę, że znajomemu znajomego się przytrafiło , to nie muszę się przesadnie martwić.

Tym bardziej lubię podcasty, które nie tylko przekazują miejskie legendy, ale też biorą je i rozdrabniają na kawałki, a potem wyłuskują elementy prawdy i cały kubeł mrożącej krew w żyłach fikcji. Jednym z takich podcastów jest Just a Story, który przyciągnął mnie, a jakże, odcinkiem o zwłokach pod hotelowymi łóżkami. Łóżka nadal skrupulatnie sprawdzam 😉

Mam nadzieję, że zachęciłam was do posłuchania nie tylko podcastów specjalistycznych, ale także tych z zacięciem fabularnym. Z racji na okazję, dziś byli sami ulubieńcy kryminalno-straszliwi, ale dobrych podcastów obyczajowych czy komediowych nie brakuje.
A jeszcze większą mam nadzieję, że doczekamy się polskich odpowiedników powyższych podcastów (zarówno tematycznie, jak i jakościowo).

You Might Also Like...

11 komentarzy

  • Reply
    Katarzyna
    5 listopada 2017 at 10:57

    Zaciekawiłam się, zawsze uważałam, że podcasty są nie dla mnie 🙂 A może czas spróbować?

    • Reply
      Ania
      5 listopada 2017 at 11:00

      Spróbować na pewno warto! Dla mnie to idealne połączenie treści jakich normalnie szukam w książkach/filmach z mobilną formą i osobowością autorów danej audycji.

    • Reply
      Narwany
      5 listopada 2017 at 21:58

      Ja mam podobnie, ale odkąd treści na blogach coraz rzadziej do mnie docierają zaczynam mieć wrażenie, że te podcasty może nie są jednak takie złe 🙂

  • Reply
    Aneta
    5 listopada 2017 at 12:09

    Bardzo ciekawe! Nie wiedziałam, że są podcasty fabularne. :O Choć dla mnie byłyby pewnie za mocne pod względem tematyki, to myślę, że byłyby idealnym towarzyszem podróży, np. po jesiennych Bieszczadach. 🙂 Oj, ale by był klimat <3

    • Reply
      Ania
      5 listopada 2017 at 12:35

      masz rację! na no sleep podcast jest sporo odcinków o różnych straszliwych rzeczach, które mogą wydarzyć się na leśnym szlaku 😉

  • Reply
    Paula
    6 listopada 2017 at 13:54

    Do tej pory nie wiedziałam, że istnieją podcasty fabularne. Zawsze wydawało mi się, że to jest zarezerwowane tylko dla treści bardziej eksperckich. A tu taka niespodzianka 🙂
    Jednak osobiście nie lubię słuchać ani audiobooków, ani podcastów – zwyczajnie nie jestem w stanie się na nich skupić i po chwili słuchania moje myśli uciekają w przeróżnych kierunkach 😉 Zdecydowanie bardziej preferuję czytanie i lubię, kiedy podcasterzy myślą również o czytających.

    • Reply
      Ania
      6 listopada 2017 at 20:19

      W takim razie możesz spróbować zacząć od krótszych podcastów (np polecany w tekście Criminal) – jako miłośniczce książek powinien spodobać Ci się zalinkowany w poście odcinek o admince strony o Harrym Potterze. Odcinki mają ok 20 minut więc może myśli nie zdążą uciec 🙂

  • Reply
    Asia | MyNaSwoim.pl
    7 listopada 2017 at 08:45

    Kryminały! Coś dla mnie <3

    • Reply
      Ania
      7 listopada 2017 at 08:57

      Cieszę się! 🙂

  • Reply
    Agnieszka
    10 listopada 2017 at 14:43

    Nie słyszałam do tej pory o fabularnych podcastach! Spróbuję kiedyś, jak skończą mi się audiobooki do słuchania 🙂

    • Reply
      Ania
      10 listopada 2017 at 19:21

      Spróbuj! 🙂

Leave a Reply